25 maja 2013

Turyści w Zakopcu. Przegląd.

Piękna wiosenna pogoda. Pada deszcz, a mgła uniemożliwia zlokalizowanie najbliższego monopolowego. Dlatego też wyruszyłam w góry Polskie, ukochane, gdzie wieszczowie narodowi i muzycy i inne ciule pozostawili swoje serca i dusze (nie dosłownie). Bowiem, czy nie jest pięknie wspominać Pana Tadeusza (nie chodzi o butelkę) przy Wodogrzmotach Mickiewicza? Czy nie jest pięknie patrzeć na zniszczone przez żywioły nagrobki lokalnych bajdałów i grajków. Jest. Czymże byłby wyjazd do kurortu, bez odrobiny złośliwości na ustach wobec takich samych grzeszników, jak ja? (turystów). "Prochem, niczem" (Mickiewicz - ćpun- to powiedział).


typowy góral w poniedziałek rano

1. Tata-kowboj
Spocony facet około czterdziestki w bezrękawniku (Adidas, dzifffko!) i kapeluszu kowbojskim. Najczęściej otoczony dwójką-trójką dzieci i piwnym umięśnieniem, co potwierdza trenowany przedmiot w dłoni (Tatra mocne). Prawdopodobnie łysy i w podłużnych (poziomo) okularach przeciwsłonecznych, w których NIE wygląda jak Will Smith w Facetach w czerni.

2. Szafiarka
Najmodniejszy outfit w extra kurorcie jest obowiązkowy. "Tak szczere to ten szaliczek dostałam od bacy, więc go reklamuję, świetnie pasuje do chanelki (Zara 199,90 zł). Polecam.". Modne tego roku miętowe cygaretki zestawia z balerinkami z motywem tygrysim. Przecież ona nie jest taka pierwsza lepsza; powinna pokazać pazur. Do tego dorzuca skórzaną karmelową kurteczkę i koszulkę z H&M, ale wygląda jak Zara. Oczywiście na głowie ombre, ewentualnie kucyk-co-wygląda-na-zrobiony-w-trzyjści-sekund-ale-serio-to-robiłam-go-pjentnaście-minut.

3. Sightseeing Ma(j)ster
Woli zapłacić 40 złotych za przejazd 8 kilometrów (!!!!)niż obcować z naturą en face. W czasie przejażdżki obdzwania znajomych "No jeste w Zakopanem, jade właśnie na Morskie Oko. Nie słysze cie Zbychu! O, teraz lepij. No pogoda super, a ludzi co u nas w Warszawie w metrze. Pozdrów Helenke. No koniem jade, no umio te górale trzepać dutki, oj umio". Po przyjeździe na miejsce stwierdza, że fajne góry, ale za wysokie, dużo Krakusów i że w Warszawie lepij.

4. Dama
Jest to odmiana Sightseeing Ma(j)stera, jedynie w wersji kobiecej. Starsza pani, elegancko ubrana, jakby do kościoła, z pobłażaniem patrzy na piechurów, których wyprzedza jej bryczka. Jeżeli trafiłeś na taką podczas skracania sobie drogi (jest taki moment, co się idzie po kamieniach), ta z niedowierzaniem mówi "Patrz Danusiu, jaka ta młodzież zwinna i szybka".

5. Matka Polka na wakacjach
Będąc już po trzeciej, czy czwartej ciąży nie wygląda tak dobrze jak kiedyś, BARDZO. W obcisłym, czarnym -bo czarny wyszczupla- podkoszulku na cienkich ramiączkach jedynie podkreśla walory swojej urody. Dżinsy dzwony i białe adidasy wprost idealnie pasują do outfitu Taty-kowboja. Zazwyczaj w czarnych okularach i przetłuszczonych włosach stara się wpasować w otoczenie. Ginie gdzieś na samym końcu w tłumie.

6. Bear Grylls
Typowy survival'owiec.Dobre górskie buty, kopyta, sportowy plecak, wypasione spodnie, chustka i nóż myśliwski za pasem, sprawiają, że ciemna masa odsuwa się na boki. Niczym przewodnik stada prowadzi zagubione owieczki do wodopoju, by potem, dostrzegłszy szlak na K2 odbić i wyruszyć w samotną podróż. Widać, że nie jest to pierwszy lepszy ciulas z Zamościa, a prawdziwy wilk mors...eee... górski.

7. Nordic Walking Masters
Para około 50-60 w czerwonych polarach pruje pod górę. Swój sprzynt kupili w Lidlu na promocji i to czyni ich prawdziwymi włojażerami. Przez większość czasu mają te (pierdolone) kije w górze, i nie potrafią się nimi posługiwać, choć są to zwykłe kije. Z tego co usłyszałam "Zbysiu, ale ty najpierw kładziesz lewą i idziesz lewą, a nie kładziesz lewą a idziesz prawą. Popatrz na mnie. Co ty zrobisz jak mnie zabraknie?" mogę tylko wnioskować, że nie mogą bez siebie żyć.

8. Gadże-maniak
Wydał fortunę na parasolkę z Zakopanego i na ciupagę z napisem "Lublin", dodatkowo ma na głowie góralski kapelusz, ze znajomym napisem, kierpce - też z napisem i Harnasia w ręce. Gdyby dało się kupić tatuaże z napisem też by kupił. Hej.


Jadźka, ujmij mje te góry z tyłu, niech wiedzo, że byliśmy w Świecie.

To koniec naszej wędrówki po meandrach górskiej turystyki. Jak użebram albo nie przepiję to pojadę nad morze i wszystko wam opowiem. Z dzisiejszej lekcji możecie wynieść nie tylko tyle, żeby uważać w górach, bo bywa ślisko, a pogoda jest zmienna. Zawsze bierzcie kurtę przeciwdeszczową i polar. Nigdy nie zapuszczajcie się sami na nieznane szlaki, a jeżeli już chcecie to zrobić to zgłoście to w schronisku. Jeżeli zaś chcecie się zabić - nie mówcie nikomu.
Jeszcze udaremnią wasz popisowy numer.