12 października 2013

Trochę studia, trochę ból dupy

Trochę już tu mieszkam, jeżdżę tramwajami, piję z polibudą i medycznym, palę. Kierunek mam fajny, ludzi nawet spoko, w grupie same baby, ale do tego już się przyzwyczaiłam. Zdążyli mi zarzygać podłogę, i ścianę. Robiliśmy pranie, choć dłużej włączaliśmy pralkę. Nie biegam i nie ćwiczę z Ewą Chodakowską. Jest zimno, więc większość czasu spędzam w galeriach i tramwajach. Mam kolegę do palenia, koleżankę do teatru i poduszkę do przytulania. Na mieszkaniu miłość, ale już zdążyliśmy się podzielić strefami wpływów w razie rozwodu. Namiętnie słucham Burzum. Z okna rzucamy do tramwajów petami. Nikomu nie chce się wynosić śmieci. We wtorki jadam na mieście. Do domu wracać nie chcę.