17 sierpnia 2012

Chujowo

W zamierzchłych czasach, gdy byłam jeszcze niepełnoletnia i bałam się pić piwo przy ludziach, chodziłam do głupiej szkoły. Taki klimat nie teges, ludzie-alkoholicy, ryje te same od 92357298375 lat, chujowi nauczyciele, chujowy budynek, za dużo schodów, same nudy i ogólnie chujnia. Prze-chujnia. Mega-kurwa-chujnia. Ale pośród tej całej chuj-chujni egzystowałam ja - abstrakcyjno-futurystyczno-fantastyczny amalgamat absurdu, kiczu i piosenek Disco Polo. I byłam w tym zajebista. Prowadziłam długie wywody egzystencjalne, tańczyłam ze szklanką mleka, pisałam lepsze teksty, a to tylko dlatego, bo chujni miałam po uszy i tą chujnią gardziłam. Chujnia była moją inspiracją, muzą, pożywką, prawie tak jak czipsy.

Teraz chodzę do spoko szkoły, mam super znajomych, popalam i piję piwsko niczym hipis z lat w których chciałabym żyć. Super klimat, wszystkich lubię, no po prostu zero chujni. Tyle, że ja teraz jestem jakaś chujowsza. Owszem, wciąż ripostuję najlepszymi kawałkami, wciąż humor zboczono-pederastyczny mam, wciąż marzę o miłości, ale nie o tej zajebistej z ZARY, tylko tej chujowej - w sam raz dla mnie. Tyle, że to nie to. To nie jest ta sama nienawiść do świata z lat szczenięcych. Już nie piszę, tak jak dawniej, już nie mam tego polotu, straciłam chęć życia i z domu wychodzę tylko po lody Jocker. A może po prostu okres buntu i distroju zakończył się bezpowrotnie?

Żyjąc w chujni, byłam mega wyjebana w kosmos,
żyjąc w kosmosie jestem prze chujowa.

10 sierpnia 2012

Mary Jane Anthem

1. Pewnego dnia, gdy byłem całkiem sam,
spotkałem cię pośród gęstych traw.
Zachwycił mnie twój wonny kwiat,
więc wziąłem cię do domu.

Ref,: O Mary Jane, o Mary Jane
kto lufkę będzie nabić umiał?
O mary Jane, o Mary Jane
kto cię zapalić będzie lubiał?

2.I nadszedł dzień, gdy odejść sobie chciałaś.
I choć nalegałem, to innego wybrałaś.
Byś wróciła przyjąłem tysiąc różnych postaw,
lecz w mej pamięci tylko twój zapach został.

Ref.: O Mary Jane, O Mary Jane...


3. Tak całkiem przypadkiem spotkałem cię znów.
Zapytałem czy pamiętasz jeszcze tamten nów.
Teraz zawsze i wszędzie będziemy razem
polecimy do gwiazd białym pegazem.

Ref.: O Mary Jane, o Mary Jane....

refren zgapiliśmy od Rojka, więc sorki Rojek.