Rok temu... dokładnie rok temu poczęłam rozumieć swoją głupotę i zapragnęłam poważnej rozmowy z psychologiem. Zapragnęłam normalnego życia i zrozumiałam wiele życiowych błędów (nie wszystkich, ale jednak). Poprawiłam się. A teraz czczę tę datę szklanką Jacka Danielsa.
House of the rising sun.
No może jeszcze jedną.
Tak szczerze na napieprzam sprawdzian z historii.
'Skomciuj' - myślałam, że padnę.
OdpowiedzUsuńWażne, żeby iść wciąż do przodu, a nie w kółko robić to samo.