25 stycznia 2013

Miałam sen.

O studniówce. Byłam na niej. Jedna z matek (dalej nie wiem kogo) podeszła do mnie i powiedziała:

Jak ci się na studniówce nie podoba, to wypierdalaj.

Koniec.

9 komentarzy:

  1. No chyba sen o Victorii

    OdpowiedzUsuń
  2. No już jakiś czas zamierzam uciec, a zielony plus Holandii jest bardzo przyjemny :) a tak ogólnie to chciałem zapytać jak wygląda "but-jojo" ? :D
    Nie wiem czy to celowe ale w Twoich wypowiedziach często pojawiają się słowa "seks" i "kochanek" ... ale to fajne słowa :)

    pozdrawiam
    Czarno-biauy

    OdpowiedzUsuń
  3. Może ten but coś przepowiada :)
    O ile seks i kochanek rzeczywiście może powodować przyjemne skojarzenia, to "reproduktor" już chyba nie bardzo. Bo to trochę jakby kobietę nazwać chociażby "ruchawka".
    Głodna i napalona ... hmm .. czyżby za tymi słowami kryły się określenia Twojej osoby ? :P Bo różne teorie można by wysnuć .... Szczerze mówiąc, ciężko odgadnąć czy piszesz to żartobliwie czy też na poważnie zakrywając to ironią :) ale lubię takie zagadki :)

    czarno-biauy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głodna i Napalona, to ja i moje koleżanki z internatu. W tym trójkącie ja jestem I (chciałam być głodna, ale obstawiły najlepsze role;/). Nawet ja nie wiem jak piszę. :P

      Usuń
    2. to akurat chyba "i" najmniej do Ciebie pasuje :D
      ale pozostałe dwa określenia są bardzo przyjemne :)

      a można wiedzieć skąd się wzięło "Pani Kardiolog" ? Bo o "Wiecznie seksi" wolę nie pytać .. xD

      czarno-biauy

      Usuń
    3. Pani Kardolog... no cóż, jak ubierałam okulary, to jedna z bohaterek "Głodnej..." (rola drugoplanowa) stwierdziła, że wyglądam jak perwersyjny kardiolog. i tak mnie widzi w przyszłości. :P

      Usuń
    4. Wyszedł mi z tego taki oto obraz sytuacji:

      Wiecznie seksowna pani kardiolog z kuszącym spojrzeniem - w okularkach i krótkiej spódniczce

      mniej więcej tak:
      http://www.nikoletta.pl/public/images/items/1552/bielizna__5682_Costume_big.jpg
      haha

      Usuń

Anonimy dostaję wetknięte w pranie. Tyle smaczku w życiu mi wystarczy.