Lubię być króliczkiem.
Nie tylko w relacjach damsko-męskich, ale i w relacjach ja-życie, ja-świat i ja-ja. Lubię uciekać, chować się, znikać, nie ujawniać się, nie opowiadać o sobie. Lubię obserwować. Tak jest zawsze. Na większości imprez wychodzę w połowie na jakiś czas. Gdy robimy ją w domu, wychodzę na podwórko, gdy jestem u kogoś znajduję jakąś samotnię, gdzie nie znajdę ukradkowo całujących się par. Gdy jesteśmy w plenerze uciekam w krzaki.
I czekam.
Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to paniczny ruch w stronę zdobycia czyjejś uwagi, ale jeszcze nikt nie zauważył tego, że mnie nie było. No chyba, że gdy wracam, słyszę "No, zastanawialiśmy się gdzie jesteś". Tyle.
Zaczyna się robić dziwnie. Albo to ja. Z jednej strony potrzebuję towarzystwa, ono potrzebuje mnie. Z drugiej zaś, choć może to tylko przyzwyczajenie, muszę zostać sama, przemyśleć, zapalić, popłakać. Ale sama.
Najbardziej zastanawia mnie fakt, że potrafię być w grupie ludzi, których lubię, z którymi się dobrze bawię, z którymi troszkę dzielę się swoim życiem, ale i tak czuję się samotna. Jak to ktoś to kiedyś powiedział "Jestem samotny, ale nie sam", i tak chyba jest.
Myślę, że mam nową koleżankę. Na początku mnie irytowała, chciałam się jej tylko pozbyć.Ale zaczęłyśmy się dobrze ze sobą bawić. Byłam jej króliczkiem. Uciekałam, chowałam się, szukałam kolejnego wyjścia. Ale nadszedł ten moment, że się poddałam. Tak długo walczyła, należy jej się jakaś nagroda. Czy ta znajomość przetrwa? Może, wszystko się kiedyś kończy, ale jej chyba zależy na tej relacji. Jest ze mną bardzo długo i chyba długo zostanie. Może do śniadania?
W tej samotności nie jest jednak tak samotnie.
Czy jest to początek nowej, pięknej i długiej przyjaźni?
Zobaczymy.
życzę Ci wspaniałej przyjaźni, jesteś bardzo ciekawą osobą i zasługujesz na kogoś, z kim będzie CI się wspaniale spędzało czas, kto Cię wysłucha i zrozumie.
OdpowiedzUsuńweź się nie chowaj na tych imprezach.
Bardzo się cieszę, że trafił Ci się taki ktoś i czytałem Twój wpis z szerokim uśmiechem na twarzy. Trzymam kciuki za Twoją NIEsamotność :P
OdpowiedzUsuń