Trzymam lewego faka w rozmrażającej się wątróbce i się tak zastanawiam dlaczego. Fak - to wiem - piekłam pączki i wiadomo jak się robi osiem rzeczy na raz, to potem tak wychodzi. Na fejsie fotki z powietrza (skakajo te bogacze z samolotów), słonecznej Italii, Openera i Baranowa pod Rzeszowem. Są także te bardziej interesujące - z trzydniowym zarostem i prosto z łóżka. Dlatego też dzień nie można uznać za stracony. Jednakowoż.
Ostatnimi czasy -tzn. jakiś tydzień- biegam. Jak ze wszystkim, robię to samotnie. Samotnie też jadam, pijam, sypiam (chyba, że na imprezach), podróżuję i przeżywam przygody. Samotnie też marzę, paląc, a w planach widzę tylko siebie. Nie za bardzo egoistycznie, koleżanko? Wychodzi na to, że nie, bo po prostu nie mam z kim. Sama też pojadę na wakacje - to prawie pewne. Jeśli w ogóle pojadę. Tak jak w Kilerze "Sama się związałam, sama się rozwiązałam" Ale tak serio, to pomógł Jurek. I tak szczerze, z resztą tylko tu jest szczerze, to ja nawet nie mam z kim papierów na studia zawieść. Bo albo nie idą tam, gdzie ja albo pracują albo nie żyją. I pojadę sama. Znowu. Chciałabym pojechać nad morze, by się bawić do upadłego, spać na plaży jak menel i nic nie robić. Albo na jakiś koncert, albo po prostu gdzieś. Ale nie sama. Bo już dość mam domu, rzeki i grania w LoL'a. Sama. Dość mam siedzenia w robocie, sztucznego "Dzień dobry i spierdalaj". W przyszłym tygodniu będą dwa miechy odkąd mieszkam w domu regularnie i już mam dość. Miałam nadzieję na wakacyjne romanse, wycieczki w góry, nad morze i na imprezy. Te ostatnie, choć rzadko, to najczęściej przewijały się przez listę zadań na ten rok. Ale co z tego, skoro gdzieś w ogólnym rozgardiaszu zostawałam sama, gdzieś pod krzakiem (żart wyszedł mi przedni)? Znowu.
Ogólnie to całe życie mam taki summertime sadness. Niedługo. Mam nadzieję. Znowu.
No żart żartem .. raczej mało śmieszny, ale wiesz co Ci powiem? czytając ten tekst mignęła mi myśl, że miałbym ochotę z Tobą popodróżować, pomarzyć i popalić :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
miałam dokładnie taką summertime sadness przed wakacjami.. wielka samotność i perspektywa.. no taka nijaka. życzę szybkiego przeminięcia zamułki :)
OdpowiedzUsuńpodpisuję się pod Czarno-Biauym, też bym Ci dotrzymała towarzystwa! pograłybyśmy w Lola :D
Jeszcze kilka tygodni temu mogłabym napisać to samo co Ty teraz :) Trzymaj się:*
OdpowiedzUsuń