14 grudnia 2014

Fragment

"... i kurwa siedzą w tym pierdolonym klubie, kurwa, macają się po rękach. Ta z tyłu trzyma tą z przodu tak jakby była zazdrosnym chłopakiem. I całuje ją. Nie jakoś obleśnie. Ale składa drobne pocałunki to na szyi to kurwa na włosach, na uchu, czy na odsłoniętym ramieniu. To są takie pocałunki które zostawiają delikatny dreszczyk na całym ciele. Ja pierdole. I się pytam, z alkoholowej uprzejmości, "jak to się stało, dziewczyny?". Nie nie obchodzi mnie to. Mam to głęboko w dupie. Chcę uciec, chcę biec przed siebie, chcę krzyczeć. Ale kurwa siedzę twardo i bezlitośnie w tym klubie i czekam, aż przestaną się gapić w swoje ślepia. I wyszło, kurwa, że jakoś w maju "coś się zaczęło dziać". No kurwa konkrety. Przelizałyście się czy kurwa jednej skończyły się podpaski i od słowa do słowa, że ty też takich używasz zaczęłyście się podszczypywać jak w tanim pornolu? No ale huj. Ostatnie 7 miesięcy bez szczegółów, ale wiem że "już kurczę lecimy bo nie ma czyjejś współlokatorki i będziemy się zabawiać". Nie jestem bydłem, nie pytam czy każda ma już to czego na co dzień nie ma (że penisa sztucznego, szybko wyjaśniam bo kurwa, widzę jak na mnie teraz patrzysz). Zamiast zgryźliwie coś powiedzieć przemilczam i kurwa ładuję sobie tryb "cieszę się twoim szczęściem, ale będę już spierdalać". Mówię coś w deser: No super. Ważne jest mieć przy sobie, kogoś komu można zaufać bezgranicznie i cośtam cośtam bełkoczę, przepijam piwem, w myślach pluję nim na nie. I wtedy jedna mnie się pyta czy kogoś mam. No kurwa. Nie, kurwa, bo jestem pedałem, pierdolcem i jebusem. Kurwa moje nieprzystosowanie społeczne i kurwa nienawiść, zblazowanie, ale troszeczkę, nie pozwalają mi kurwa rozwinąć w pełni mojego wachlarza społecznych interakcji. A może kurwa jestem po prostu leniwa? Nie wiem. Coś tam bąkam, że niby się rozglądam, ale w tym momencie tak na prawdę rozglądałam się za kimś z kim można prawilnie podejść do baru i zamówić 4 "te dobre" szoty. Ale chuj."

2 komentarze:

  1. "cieszę się Twoim szczęściem ale będę już spierdalać" tak często... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ejjj słaby nastrój na klubing, w klubie powinnaś właśnie łapać bekę ze wszystkich wokół a nie.

    OdpowiedzUsuń

Anonimy dostaję wetknięte w pranie. Tyle smaczku w życiu mi wystarczy.