2 marca 2012

Gdy prawa ręka swędzi to wcale nie znaczy, że poznasz miłość swojego życia

Od wieków w naszym ukochanym zaściankowym kraju krąży wiele irracjonalnych i zabobonnych przesądów dotyczących życia, miłości, przyszłosci czy przyszłego męża. Z pokolenia na pokolenie widać że ludzie albo mają niższe IQ albo wierzą w przesądy tak mocno, jak w wygraną w lotka (tak, na pewno kiedyś wygracie. Okrągły milion). Jestem brutalna. Prawda również. A brutalna prawda od brutalnego człowieka boli bardzo bardzo. Aż za bardzo. Na prawdę sądzicie że jeśli swędzi was lewa ręka, to na pieniądze? A prawa na znajomości?

GÓWNO PRAWDA!

Otóż, od dłuższego czasu swędziała mnie ręka, by nie być gołosłownym to powiem, że prawa. A jak prawą ręką się witamy, to z pewnością przyjdzie nam poznać kogoś nowego, bo witać się będziemy. A nuż, będzie to prezydent czy perkusista Andrzej! Ważne, że będziemy wśród ludzi i powinniśmy zażyć więcej leków przeciwdepresyjnych. To się przygotowałam, rękę umyłam, zupę lewą jadłam, żeby nie zaplamić rękawa, nie przeciążyć prawej ręki. A tu co? Gówno właśnie. Albowiem nikogo nie witałam, nikogo nie poznałam, nikt ręki nie wyciągnął. Nawet po pieniądze. (aż dziw bierze)

MIT OBALONY.

PS. Coś za dużo zjadłam pomidorów i żem sokiem pomarańcznym przepiła to mi ta cholera znów wyskoczyła na ręce, czerwona taka jak szatan, wysypka swędząca.

2 komentarze:

  1. Bo powinien swędzieć nos, żeby było na miłość, moja kochana!

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ mnie swędzi cały czas. ale to chyba od tabaki.

    OdpowiedzUsuń

Anonimy dostaję wetknięte w pranie. Tyle smaczku w życiu mi wystarczy.