Chcę biec przed siebie.
Chcę biec w nocy, w mieście, w lesie.
Chcę biec i krzyczeć.
Chcę biec i płakać.
Chcę mknąć w nieznane.
Chcę poczuć wiatr we włosach.
Chcę smakować słońce.
Chcę jeść lody.
Chcę uprawiać seks na plaży.
Chcę wziąć cię za rękę.
Chcę jechać samochodem.
Chcę lecieć samolotem.
Chcę bawić się w chowanego.
Chcę patrzeć w gwiazdy.
Chcę spać w hamaku.
Chcę kąpać się w morzu.
Chcę palić kościoły.
Chcę być na koncercie.
Chcę umrzeć.
Chcę nie kłamać.
Chcę pokochać.
Chcę uciec.
Chcę zapomnieć.
Chcę ciebie.
Chcę biegać nago po lesie.
Chcę wierzyć.
Chcę być na szczycie.
Chcę patrzeć na miasto nocą.
Chcę coś zmienić.
Chcę.
no weź mnie do tego kościoła. A potem go spal.
Lubię takie litanie. Wincyj
OdpowiedzUsuńChcieć to ponoć móc. Chociaż...seks na plaży? Brr...nie bezpośrednio na piasku. Tarcie podwójne jak piaseczek powpada wcale nie jest takie fajne :P
OdpowiedzUsuńpalmy kościoły razem!
OdpowiedzUsuńa potem cho na koncert
Chcieć to móc.
OdpowiedzUsuńdopadł mnie żart interneta w sprawie nowego posta :(
OdpowiedzUsuń